TD analizuje wpływ erupcji islandzkiego wulkanu na branżę turystyczną.
05/05/10
„Uziemieni” z powodu erupcji islandzkiego wulkanu podróżni, bezskutecznie poszukujący możliwości powrotu do domów, spowodowali poważne zakłócenia w operacjach uzależnionych od internetu, w branży turystycznej.
Skala ruchu oraz nieustanne zmiany konfiguracji podróży we wszystkich sektorach branży przewozów spowodowały spore zamieszanie: strony internetowe stały się niewydolne, a pracownicy odpowiedzialni za obsługę witryn i handel zostali przesunięci do telefonicznej obsługi klienta. W biznesie niemal całkowicie opartym na komunikacji oraz transakcjach realizowanych drogą internetową, ta niecodzienna sytuacja okazała się doskonałą lekcją także dla zespołu TradeDoubler Insight.
W związku z chmurą pyłu wulkanicznego paraliżującą ruch lotniczy niemal w całej Europie, ruch związany z zawieraniem transakcji na stronach linii lotniczych zmniejszył się drastycznie – nawet pomimo reputacji oraz dostępności wskaźnik konwersji, w wielu wypadkach, spadł o połowę. W dniu 21 kwietnia, kiedy ponownie otworzono przestrzeń powietrzną, ruch obserwowany na stronach lini lotniczych nadal delikatnie spadał, natomiast wskaźnik konwersji wzrósł o 36%. Wzrost ten jednak nie osiagnął wielkości na jaką liczyli przewoźnicy. Najprawdopodobniej stało się tak w wyniku przechwycenia podróżnych przez alternatywne środki transportu.
Z drugiej strony, w pozostałych sektorach branży transportowej, takich jak promy i ruch kolejowy, w okresie braku komunikacji lotniczej na terenie Wielkiej Brytanii, zanotowano wzrost rzędu 250%. Dostawcy tych usług niewątpliwie byli zadowoleni takim obrotem spraw, jednak nagła skala rezerwacji była dla nich prawdziwym wyzwaniem. Dobrą nowiną dla branży lotniczej był fakt, że gdy otworzono przestrzeń powietrzną, ruch u przewoźników alternatywnych dla linii lotniczych wprawdzie spadł, lecz mimo to pozostał wyższy niż przed okresem wulkanicznych perturbacji.
Głębsza analiza wykazała skuteczność dróg zakupów zarówno przed, w trakcie oraz po zakończeniu zakłóceń. W świetle zaistniałych wydarzeń sposoby nawigacji oraz użytkowania mediów internetowych przez konsumentów pozostały stabilne, a jedyną widoczna zmianą był znaczny wzrost wykorzystania płatnych linków w wyszukiwarkach – prawdopodobnie wynikało to z nagłej potrzeby rekonfiguracji podróży przez strapionych podróżników.
Niezwykle ciekawy jest również fakt, że w sektorze podróży kolejowych monitoring aktywności konsumentów na witrynach nie wykazał zmian (przeciętna aktywność użytkownika pozostała mimo okoliczności zbliżona do analogicznego okresu w marcu). Najprawdopodobniej jest to efekt spowodowany dostepnością tego środka transportu. Kiedy użytkownicy wchodzili na witryny w tym sektorze z zamiarem kupna biletu, wielu z nich dowiadywało się, że alternatywy dla samolotów są niedostępne – od tego momentu notowano wzrost ruchu, który nie był związany z zawieraniem transakcji.
Analiza została przeprowadzona w oparciu o dane o ruchu i konwersji w Wielkiej Brytanii przez zespoł TradeDoubler Insight.
